25
Pn, Paź
19 New Articles

Jak uwolnić się od narzekania? Cz.2 – spróbujmy psychologicznie

Zdjęcie autorstwa Andrea Piacquadio z Pexels

NAWYKI
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

„Pesymista widzi ciemność w tunelu. Optymista widzi światełko w tunelu. Realista widzi światło pociągu. A maszynista widzi trzech głupców na torach”. Autor nieznany.


  • Narzekanie to mechanizm, który tak wgryzł się w nasze DNA, że nie zauważamy jego istnienia.

  • Czym innym jest wyrażanie niezadowolenia z powodu przykrości, których doznajemy, a czym innym ciągłe życie w niezadowoleniu. W tym drugim przypadku człowiek zaczyna w nie wierzyć.

  • Poznanie własnych oczekiwań i potrzeb jest kluczem do lepszego zrozumienia źródła naszych frustracji.

  • Źródłem frustracji nie muszą być tylko wydarzenia trudne. Mogą nim być też te pozytywne, ale niezgodne z naszymi oczekiwaniami i pragnieniami.

  • Narzekanie staje się problemem, kiedy nie umiemy wyrażać niezadowolenia w formie faktów i do osób, których ono dotyczy.


 

Czytaj także: Jak uwolnić się od narzekania? Cz. 1 – przyczyny

 

Istota narzekania

Narzekanie – mechanizm, który tak wgryzł się w nasze DNA, że nie zauważamy jego istnienia. Wszyscy narzekają, narzekam i ja i… niestety, nawet tego nie widzę. Kapucyn i psycholog dr Piotr Kwiatek opisuje w swojej książce “Sztuka życia bez narzekania” (nie)ciekawą historię pokazującą istotę malkontenctwa: Młody chłopak wrócił ze szkoły z czwórką z matmy. Ojciec, gdy to usłyszał, zapytał: 

– Synu, czemu nie piątka? 

Chłopak się przyłożył i z następnego sprawdzianu dostał piątkę. Reakcja ojca: 

– Na pewno ściągałeś…

Gdy ktoś jest wiecznie niezadowolony, wiecznie też narzeka. Czy Ty też tak masz?

 

Narzekanie i niezadowolenie – czym się różnią?

Należy rozróżnić wyrażanie niezadowolenia z powodu przykrości, których doznajemy, od ciągłego życia w niezadowoleniu – 24h na dobę, 365 dni w roku. Problemem nie jest już wtedy tylko samo narzekanie, ale również wiara narzekającego w to, co mówi. Przestaje wtedy dostrzegać błogosławieństwa i dobro, które otaczają go każdego dnia.

Nasz język bogaty jest w słowa opisujące narzekanie: biadać, burczeć, jojczyć, gderać, stękać, stroić fochy, zawodzić, zrzędzić… itd. A słowa mają moc. “Życie i śmierć jest w mocy języka”. (Prz 18, 21) 

Sprawdzasz czasem, jakie są Twoje słowa? Wzmacniają i dają życie czy je odbierają? Zmieniając słownictwo, możesz zmieniać siebie, otoczenie, swoje patrzenie na rzeczywistość, ponieważ błogosławieństwo i przekleństwo jest właśnie w mocy języka.

 

Psychologiczny aspekt narzekania

Słowa, jakich używasz, pokazują, na czym się koncentrujesz: widzisz braki czy pełnię, szklankę do połowy pustą czy do połowy pełną.

Proponuję Ci pewne ćwiczenie. Wypisz trzy najważniejsze środowiska, w których funkcjonujesz. Może to być np. rodzina, praca, wspólnota religijna albo organizacja/fundacja, w której się udzielasz. Włącz stoper i wypisz po 10 rzeczy, z których jesteś niezadowolony w każdym z tych środowisk. Następnie, również z włączonym stoperem, wypisz po 10 rzeczy, za które jesteś wdzięczny lub które doceniasz. Sprawdź, które poszukiwania przyszły Ci łatwiej. W ten sposób będziesz miał czarno na białym informację, na czym się koncentrujesz w swoim życiu.

 

Czytaj także: A Ty co odpowiadasz, gdy ktoś Cię pyta: co słychać?

 

Przyczyny frustracji

Poznanie własnych oczekiwań i potrzeb jest kluczem do lepszego zrozumienia źródła naszych frustracji. Standard życia przeciętnego człowieka naszych czasów bardzo się podniósł. Jednocześnie tempo życia wzrosło, jak nigdy wcześniej. Oczekiwania względem życia drastycznie poszły w górę, co powoduje, że szanse na porażkę, niezadowolenie czy frustrację również wzrosły. Mamy wysokie oczekiwania względem wszystkiego i wszystkich. A nawet więcej – mamy oczekiwania względem samego Boga. W Ewangelii wg św. Łukasza czytamy, jak po zmartwychwstaniu Jezusa uczniowie w drodze do Emaus nie rozpoznali Go, mimo że szedł razem z nimi. Mieli własne oczekiwania i nadzieje związane ze Zbawicielem, co wyrazili w zwrocie: „a myśmy się spodziewali(…)”. (Łk 24, 21)

 

Twoje pragnienia i potrzeby to za mało 

Źródłem frustracji nie muszą być tylko wydarzenia trudne. Mogą nim być też te pozytywne, ale niezgodne z naszymi oczekiwaniami. Życie wielokrotnie jest znacznie bogatsze od ludzkich pragnień i oczekiwań.

W książce „Sztuka życia bez narzekania” autor przytacza historię pewnej pary. Zbliżał się czas świętowania ich rocznicy poznania się. Dziewczyna chciała zwrócić uwagę swojego chłopaka na wymarzone buty i bransoletkę, dlatego narzekała na swoje obecne buty i przechodząc obok upatrzonej bransoletki, wyśpiewywała, jaka ona jest piękna. W tym jedynym dniu otrzymała od chłopaka pięknie zapakowany prezent. Kiedy go otworzyła, zobaczyła w pudełku miniaturkę samochodu i kluczyki. Wyrzuciła pudełko i zaczęła płakać. Chłopak musiał jej wyjaśnić, że na zewnątrz stoi kupiony dla niej nowy samochód…

Życie niejednokrotnie jest znacznie bogatsze od naszych założeń i wyobrażeń.

 

Masz wybór!

Narzekanie staje się problemem, kiedy nie umiemy wyrażać niezadowolenia w formie faktów i do osób, których ono dotyczy. Jeśli w restauracji otrzymujesz zimną zupę i zaczynasz o tym rozmawiać z drugą osobą, wtedy narzekasz. Jeśli natomiast umiesz w elegancki sposób poinformować o tym przykrym fakcie kelnera i poprosić, by temu zaradził, działasz wtedy konstruktywnie i asertywnie – w dobrym tego słowa znaczeniu.

Mamy wpływ. Mamy wybór! Ważne jest, w którym kierunku trenujemy nasz umysł. Czy widzimy pozytywne aspekty rzeczywistości? A może te negatywne przysłaniają nam cały świat?

Sprawdzaj często, jak jest u Ciebie. Próbuj choćby jedno narzekanie dziennie zamienić na szukanie dobra w tym, co się dzieje. Powodzenia!

 

Czytaj także: Nieoczywisty film na Wielki Post: "Poradnik Pozytywnego Myślenia"

 


You don`t have permission to comment here!