06
Pt, Sie
22 New Articles

Jak uwolnić się od narzekania? Cz. 1 – przyczyny

NAWYKI
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

„Chrześcijanin nie ma wyjścia – musi być optymistą”. Słowa te – gdy je usłyszałem – zapadły mi w serce. Mocno kontrastują z pewną reklamą, która pojawiła się w sieci kilka lat temu…

 

Czytaj także: Zazdrościsz? Ciekawe, czy ta recepta u Ciebie zadziała

 

Społeczeństwo ludzi narzekających

„Polska. Przyjedź i narzekaj” – tak około 10 lat temu promował się nasz kraj. Bardzo przedziwny sposób na zwrócenie na siebie uwagi w Europie. Pomimo, że byłem oburzony, to niestety musiałem przyznać rację autorom, bo w moim odczuciu rzeczywiście wszyscy w naszym społeczeństwie narzekają… Narzekam niestety i ja. Postanowiłem coś z tym zrobić, bo przecież moje życie nie jest porażką. Z pomocą przyszedł mi doktor psychologii Piotr Kwiatek OFMCap, który popełnił książkę „Sztuka życia bez narzekania”.

 

Katolicyzm i psychologia pozytywna

Kiedy zobaczyłem, że nurtujący mnie temat jest podjęty przez kapłana i jednocześnie doktora psychologii, ucieszyłem się. Dla mnie było to ważne, aby zgłębiać temat na fundamencie wartości chrześcijańskich, tak aby nikt nie zarzucał mi pseudo-pozytywno-amerykańskiej psychologii nurtu ”hurraoptymizmu”.

 

Geneza narzekania

Na pytanie „co słychać?” słyszymy często odpowiedź: „po staremu, szkoda gadać”. Skąd się to bierze? 

  1. Niemoc. Nie możemy zmienić drugiej osoby, świata, pogody, właściwie niczego, więc narzekamy. Posłuchaj utworu Krzysztofa Piaseckiego „Narzekanie (niby mam)”.  Żartobliwy ton, ale przesłanie nie jest już takie wesołe.
  2. Jesteśmy wychowywani do narzekania.
  3. Narzekamy, bo chcemy coś ważnego dla siebie uzyskać i ponosimy porażkę.

Może wydać Ci się to dziwne, ale narzekanie ma swoją skuteczność i moc. Doskonale można to zaobserwować już u niemowląt. Wiąże się to z zaspokojeniem ich potrzeb fizycznych i społecznych. Płaczą i lamentują. W odpowiedzi otrzymują karmienie, bliskość fizyczną – innymi słowy: wszystko, czego potrzebują.

Podobnie ma trzylatek – jeśli jest mu zimno, jest głodny lub czuje jakąkolwiek inną potrzebę do zaspokojenia, staje się marudny, płaczliwy albo otwarcie się złości.

Jeśli spojrzymy na starsze dzieci – mają podobnie. Wniosek: Od dziecka narzekamy, aby zaspokoić swoje potrzeby.

Można więc przyjąć, że w pierwszych latach życia wyrażanie swoich potrzeb przez narzekanie jest jedynym sposobem zainteresowania otoczenia. Problemem jest podświadome powtarzanie tego mechanizmu w życiu dorosłym.

 

Czytaj także: A Ty co odpowiadasz, gdy ktoś Cię pyta: co słychać?

 

Wychowani do porażki

Prof. Bogdan Wojciszke z Uniwersytetu SWPS wraz z grupą badaczy wskazuje na czynniki kulturowe powodujące narzekanie naszego społeczeństwa. Zwraca on uwagę na kult martyrologii w spojrzeniu na polską historię. Mamy tendencję do świętowania klęsk i porażek, podczas gdy kraje Europy zachodniej celebrują swoje sukcesy i zwycięstwa. Zwróć uwagę, że na przykład bardziej świętujemy datę wybuchu II wojny światowej (1.09.1939 r.) niż jej zakończenia. (Znasz tę drugą datę?)

 

Historia nie pomaga

Wyżej wymienieni badacze pod wodzą prof. Wojciszke wskazują również, że nasze narzekanie sięga czasów feudalnych. Chłopi byli źle traktowani, chronicznie cierpieli na niedobór prestiżu. Żyli w stałym poczuciu skrzywdzenia, braku sprawiedliwości oraz niedowartościowania. Innymi słowy: wyssaliśmy to narzekanie z mlekiem matki.

Dodajmy do powyższego 123 lata zaborów, 2 wojny światowe, okres komunizmu, gdzie wszystko było wydzielane i na kartki, i wszystko staje się jasne – historia nam nie pomaga.

 

Chrześcijaństwo a narzekanie

Piotr Kwiatek w swojej książce zauważa: „Jednym z aspektów narzekania jest niewłaściwy sposób przeżywania duchowości i religii. Wielu duchownych w formacji chrześcijańskiej kładło nacisk na umartwianie się, post, cierpiętnictwo, zasady, prawo, doskonałość, żal z powodu najdrobniejszych uchybień. Takie przeakcentowanie również dziś przekłada się na poczucie winy, smutek oraz brak radości płynącej z piękna nie tylko wiary, ale i samego życia”.

 

Podsumowanie

Jest bardzo wiele czynników, które usprawiedliwiają nasze narzekanie. Jest też pewne “ALE” – zawsze masz WYBÓR. Jak z niego korzystać? Jak bronić się przed narzekaniem? Jak zmienić sposób myślenia i na stałe uwolnić się od narzekania? O tym przeczytasz w kolejnych częściach tego tekstu, które sukcesywnie będą ukazywać się na naszym portalu.

 

Czytaj także: Dlaczego kryzys to być może najlepsze, co mogło Cię spotkać?

 


You don`t have permission to comment here!