25
Pn, Paź
19 New Articles

„Chrześcijanin nie ma wyjścia – musi być optymistą”. Słowa te – gdy je usłyszałem – zapadły mi w serce. Mocno kontrastują z pewną reklamą, która pojawiła się w sieci kilka lat temu…

Co byś powiedział, gdyby istniał jakiś prosty sposób na zmianę otaczającego Cię świata? Na przykład z rozkrzyczanych dzieci w grzeczne, z narzekającej żony w uśmiechniętą i zadowoloną, z wrednego szefa na wspierającego bossa. Myślisz o tym w kategoriach cudu albo bajki? A jednak jest to możliwe… Jest pewien sposób – bardzo prosty, choć... niełatwy.

Po krótkiej przerwie wracam do tematu lenistwa. W poprzednim tekście zastanawiałem się, jakie strategie mogą pomóc w pokonaniu popularnego “lenia”. Wspominałem o radości z małych kroków, odmawianiu sobie drobnych przyjemności, pomocy kolegów, a nawet o tym, że oczekiwania żony mogą być błogosławieństwem. Teraz kolejna garść pomysłów na przezwyciężenie leniwych trudności.

90% naszych postanowień noworocznych zazwyczaj rozpuszcza się niczym cukier w szklance wody w ciągu pierwszych 6 miesięcy po ich ustaleniu. Jeśli nie chcesz, by i twoje stały się tylko i wyłącznie glukozą w płynie, o której zapomnisz szybciej niż zdążysz ją wypić, to jesteś w odpowiednim miejscu, ale zapraszam Cię, byś przeczytał najpierw trzy pierwsze części tego „poematu”:

Parafrazując słowa świętego Pawła z Listu do Rzymian, mógłbym o sobie powiedzieć: “nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale... nie czynię nic, bo mi się nie chce”.

Dwadzieścia dwa MILIONY razy obejrzany film na Youtube* i pewnie kolejne miliony w innych serwisach. Simon Sinek inspiruje tysiące osób dziennie. Z jego szkoleń korzystają największe firmy na świecie i to tylko biorąc pod uwagę jeden temat: “Start with Why”. Zaciekawiło mnie to hasło, więc sięgnąłem po książkę.

Jest kilka zasad, które sprawiają, że łatwiej niż zazwyczaj mogę osiągnąć założony cel. Jedna z nich mówi o tym, że ten cel powinien być atrakcyjny. By taki był, muszę przy formułowaniu go ruszyć głową, pobudzić swoje myślenie. Z kolei by to się stało, muszę w odpowiedni sposób zadać sobie pytanie “DLACZEGO chcę to zrobić?”.

Dwie osoby biegają wieczorem na trasie – jedna właśnie się rozwija i wzrasta, druga ucieka od rzeczywistości. Czym są potoczne “zapychacze”? Jak je rozpoznać i jak spróbować sobie z nimi radzić?

W ostatnich tekstach pochyliłem się nad problemem wdrażania zmian. Wstęp znajdziesz tu, a rozwinięcie koncepcji jeźdźca tutaj. Jeśli nie czytałeś tych tekstów wcześniej, zajrzyj proszę do nich, ponieważ niniejszy tekst jest ich kontynuacją.

Więcej artykułów…