05
Cz, Sie
22 New Articles

„Chrześcijanin nie ma wyjścia – musi być optymistą”. Słowa te – gdy je usłyszałem – zapadły mi w serce. Mocno kontrastują z pewną reklamą, która pojawiła się w sieci kilka lat temu…

Po krótkiej przerwie wracam do tematu lenistwa. W poprzednim tekście zastanawiałem się, jakie strategie mogą pomóc w pokonaniu popularnego “lenia”. Wspominałem o radości z małych kroków, odmawianiu sobie drobnych przyjemności, pomocy kolegów, a nawet o tym, że oczekiwania żony mogą być błogosławieństwem. Teraz kolejna garść pomysłów na przezwyciężenie leniwych trudności.

90% naszych postanowień noworocznych zazwyczaj rozpuszcza się niczym cukier w szklance wody w ciągu pierwszych 6 miesięcy po ich ustaleniu. Jeśli nie chcesz, by i twoje stały się tylko i wyłącznie glukozą w płynie, o której zapomnisz szybciej niż zdążysz ją wypić, to jesteś w odpowiednim miejscu, ale zapraszam Cię, byś przeczytał najpierw trzy pierwsze części tego „poematu”:

Parafrazując słowa świętego Pawła z Listu do Rzymian, mógłbym o sobie powiedzieć: “nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale... nie czynię nic, bo mi się nie chce”.

Dwadzieścia dwa MILIONY razy obejrzany film na Youtube* i pewnie kolejne miliony w innych serwisach. Simon Sinek inspiruje tysiące osób dziennie. Z jego szkoleń korzystają największe firmy na świecie i to tylko biorąc pod uwagę jeden temat: “Start with Why”. Zaciekawiło mnie to hasło, więc sięgnąłem po książkę.

Jest kilka zasad, które sprawiają, że łatwiej niż zazwyczaj mogę osiągnąć założony cel. Jedna z nich mówi o tym, że ten cel powinien być atrakcyjny. By taki był, muszę przy formułowaniu go ruszyć głową, pobudzić swoje myślenie. Z kolei by to się stało, muszę w odpowiedni sposób zadać sobie pytanie “DLACZEGO chcę to zrobić?”.

Dwie osoby biegają wieczorem na trasie – jedna właśnie się rozwija i wzrasta, druga ucieka od rzeczywistości. Czym są potoczne “zapychacze”? Jak je rozpoznać i jak spróbować sobie z nimi radzić?

W ostatnich tekstach pochyliłem się nad problemem wdrażania zmian. Wstęp znajdziesz tu, a rozwinięcie koncepcji jeźdźca tutaj. Jeśli nie czytałeś tych tekstów wcześniej, zajrzyj proszę do nich, ponieważ niniejszy tekst jest ich kontynuacją.

Co byś powiedział, gdyby istniał jakiś prosty sposób na zmianę otaczającego Cię świata? Na przykład z rozkrzyczanych dzieci w grzeczne, z narzekającej żony w uśmiechniętą i zadowoloną, z wrednego szefa na wspierającego bossa. Myślisz o tym w kategoriach cudu albo bajki? A jednak jest to możliwe… Jest pewien sposób – bardzo prosty, choć... niełatwy.

Część z nas zasiądzie lub już zasiadło do spisywania postanowień noworocznych, a część z nas machnie na to ręką, ponieważ wiele razy już próbowali coś zmienić w swoim życiu i często niewiele z tego wychodziło. Siłownie, które przeżywają oblężenie mniej więcej od stycznia do lutego, obrazują to chyba najlepiej.

Więcej artykułów…