25
N, Paź
38 New Articles

A Ty co odpowiadasz, gdy ktoś Cię pyta: co słychać?

TOŻSAMOŚĆ
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Jeszcze kilka lat temu z moją żoną rozmawialiśmy głównie o jej trudnościach i potrzebach, a to dlatego, że ja przecież ich nie miałem. Prawda? No nie do końca. Po prostu nie chciałem do siebie dopuścić tego wewnętrznego głosu, który mówił, że coś jest nie tak, że nie ze wszystkim sobie radzę. To wymagało wysiłku zmierzenia się z własnymi słabościami. 

 

Dwie strategie zakłamywania rzeczywistości

Spotykając znajomych i słysząc pytanie “co słychać?”, większość ludzi obiera jedną z dwóch strategii. Pierwsza to zbycie pytania ogólnym “super, w porządku, spoko”, druga to wpadanie w wir narzekania na rzeczywistość dookoła, podkreślając jak jest beznadziejnie i źle. Pierwsza, bardziej amerykańska, stawia na optymizm i luźne podejście do rzeczywistości, jednak jest w jakimś sensie zafałszowana, powierzchowna. Ta druga postawa jest bardziej polska, nawet mówi się, że jest jakimś elementem kultury narodowej. Takie licytowanie się: kto ma gorzej, ten wygrywa. Jednak w jakimś sensie obie te odpowiedzi są fałszywe. 

 

Szum cię zagłusza

Pierwszy typ ślizga się po powierzchni rzeczywistości, nie chce dopuścić do wejścia w głąb, do zastanowienia się, bo to wymagałoby konfrontacji z rzeczywistością i przyjęcia jakiejś postawy wobec niej. Łatwiej jest płynąć z prądem, w ramach którego jakoś to będzie. W ten sposób łatwo można dać się wciągnąć w wir codziennych obowiązków, a każdą wolną chwilę zagłuszać szumem informacyjnym, który jest powszechny w naszych czasach i nas przytłacza: serialik na wieczór, radio zawsze w tle, przescrollować Facebooka, obejrzeć coś na YouTube, najlepiej niezbyt angażującego, do tego piwko i chipsy, żeby czymś zająć ręce. 

 

Takie życie...

Drugi typ skupia się na trudnościach i złu, zdaje się być bardziej związany z rzeczywistością, jest bardziej realistyczny, wydawałoby się: bardziej prawdziwy. Jakie więc kłamstwo się z nim wiąże? Całe to zło i degrengolada jest na zewnątrz. To nie ja jestem za nie odpowiedzialny, ale inni i niesprzyjająca rzeczywistość wokół mnie. Moje problemy nie wynikają z moich zaniedbań i z mojej postawy, ale z rzeczy, które są ode mnie niezależne i które zmuszają mnie do trwania w tej beznadziei. Jaki jest efekt? Ostatecznie bardzo podobny do pierwszego typu. To znaczy: nie dopuścić do siebie wewnętrznego głosu. Znowu serialik, radio, Facebook, YouTube, tylko tym razem treści miłe, przyjemne i nieangażujące zmieniamy na treści negatywne, pokazujące zło i utwierdzające nas w przekonaniu, że świat uwziął się na nas. Nie ma sensu zastanawiać się nad sobą, skoro i tak jako zwykły Kowalski nie mam wpływu na to, co dzieje się w tym świecie. Prawda? No nie do końca.

 

Spotykaj się z sobą. Regularnie

Jest jedna “rzecz”, na którą masz wpływ i która może zmienić ten świat na lepsze. I to świat najbardziej namacalny, bo świat wokół ciebie, twoje własne otoczenie. Jesteś nią ty sam. Kiedy kilka lat temu zacząłem poważnie rozmawiać z innymi facetami, o rzeczach które są w nas, o naszych wewnętrznych zmaganiach i problemach dnia codziennego, zdałem sobie sprawę jak wielu z nas nie umie nazywać rzeczy, które się w nas dzieją, bo nie mamy chwili żeby się zatrzymać i zastanowić. Nie dopuszczamy do siebie myśli, zagłuszamy to, co tli się w naszym wnętrzu, co wzywa nas do rozwoju i przemiany, co jest dla nas wyzwaniem. A to właśnie ta przemiana może być najbardziej odczuwalna i konkretna dla nas i dla naszych bliskich. 

Jeśli postrzegamy życie jako coś, co się wydarza i na co tylko reagujemy, wypełniając różne obowiązki, to tracimy z oczu to, co jest dla nas najważniejsze i pozbawiamy się możliwości kreowania rzeczywistości wokół siebie. Żeby ta przemiana rzeczywistości mogła się wydarzyć, trzeba najpierw spotkać się z sobą samym. Jak to zrobić? Na początek wystarczy kilka minut dziennie. Potrzebujesz znaleźć czas, najlepiej kosztem tych zagłuszaczy rzeczywistości, tak żeby każdego dnia zastanowić się nad tym, co się z tobą dzieje i dlaczego, zobaczyć, co robiłeś tego dnia, dlaczego to robiłeś, czy były to rzeczy ważne, co w ogóle jest dla ciebie ważne, co ci się udało, co było porażką, co możesz z tym zrobić jutro. Zrób z tego notatki, żeby nauczyć się nazywania twojego wewnętrznego świata. Wydaje się, że jest to niewiele, ale kiedy spróbujesz i będziesz temu wierny każdego dnia, zdziwisz się jak wiele może to zmienić.


You don`t have permission to comment here!