29
Pn, Lis
16 New Articles

„Jest rygor, ale gdyby go nie było, nie wyroślibyście na mężczyzn” 3 zasady wychowania, o których musisz pamiętać!

OJCIEC
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Dziś w nocy wróciłem z pogrzebu młodego mężczyzny, który popełnił samobójstwo. Był on ojcem mojego wychowanka. Matka tego mężczyzny powiedziała do mnie na cmentarzu: „gdyby mój syn trafił do waszego ośrodka, to pewnie by żył, ale on nie miał takiej szansy jak mój wnuk”.


  • Istnieją 3 zasady, które pomogą Ci dobrze wychować dziecko.

  • Miłość do dziecka nie polega na tym, by uczynić z niego pępek świata, ale by wychować do dojrzałości.

  • Stawianie wymagań jest nieodzowne dla wychowania syna lub córki.

  • Konsekwentność to cecha rodziców, którzy potrafią spełniać obietnice i egzekwować kary.


 

Zobacz także: Władza i posłuszeństwo a wychowanie [A jednak posłuszeństwo!] #3

 

Dzisiejszy świat nie lubi wymagań. Postawa, która jest obecnie lansowana, opiera się na haśle: „róbcie, co chcecie”. Często słyszę takie słowa: „niech ksiądz wychowa moje dziecko”. Stając przed młodym człowiekiem, muszę mieć dużo pokory, aby kochać i stawiać wymagania. Wydaje nam się, że gdy dziecko czegoś chce, to musi to dostać. Czy jest to dobre rozwiązanie?

Dziecko nie należy do Ciebie!

Bóg podzielił się z nami największym darem, który posiada – darem stworzenia. To On daje życie i jest ono Jego własnością. W swoich dłoniach mamy tylko i aż depozyt dany przez Boga. Dziecko bowiem nie jest naszą własnością. Jak go zatem nie zepsuć?

Pierwsza zasada wychowania – kochaj!

Po pierwsze kochać i to miłością Bożą aż po krzyż, ale jednak nie ponad Boga. Syn nie może stać się dla matki partnerem, zastępczym mężem, na którego kieruje ona całą swoją miłość. Miłość córki nie może zastępować miłości żony. Pamiętam, że mój wykładowca języka angielskiego miał taką hierarchię wartości: „najpierw mój syn, później pies i na końcu żona”. Takie zaburzenie zawsze prowadzi do tragedii. Gdy syn, dla którego matka jest wszystkim, dorośnie i nie będzie umieć odciąć pępowiny, to nie pokocha swojej żony. Inna bowiem kobieta będzie w jego życiu na pierwszym miejscu – matka.

Zasada druga – wymagaj

Po drugie wymagać. Często zdarza się, że do naszego ośrodka (Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Rzepczynie) przyjeżdżają nawet osiemnastoletni chłopcy, którzy nie potrafią trzymać miotły, pościelić łóżka czy ubrać poszewki.  Samodzielne przygotowanie śniadania okazuje się wielką traumą. „Przecież zawsze robili to rodzice” – tłumaczą się. Wstyd, zażenowanie i złość to uczucia, które towarzyszą młodemu człowiekowi, gdy okazuje się, że tego nie potrafi. 

Nasi wychowankowie nie mają wszystkiego, czego sobie zażyczą i na wiele muszą zapracować. Dopiero wtedy dostrzegają wartość tych rzeczy. Zauważam, że w naszym ośrodku największą trudność w dawaniu siebie i dzieleniu się z innymi mają dzieci z domów dziecka. To im wszystko się należy. Proces ustalenia właściwej hierarchii wartości takiego młodego człowieka trwa czasami bardzo długo i wymaga od nas nie tylko czasu, ale i wielkiej cierpliwości oraz konsekwencji. 

 

Czytaj także: Ojcowski gambit czyli relacja z dzieckiem niczym szachy

 

Nie będziesz miał świętego spokoju

Wielkim błędem dorosłych w procesie wychowania jest ukrywanie złego zachowania dziecka dla tzw. świętego spokoju. Nim nasi wychowankowie odwiedzą swoje domy, prosimy rodziców o kontakt w przypadku złego zachowania swojej pociechy. Gdy kończą się wakacje, okazuje się, że wychowanek pił, ćpał, kradł, ale matka i ojciec nie chcieli tego widzieć. Nie chcieli kolejnej awantury, szarpaniny i wyzwisk… Jednak w przypadku wychowania nie ma świętego spokoju. 

Zasada trzecia – konsekwencja

Konsekwencja to kolejny fundament, który buduje nasz autorytet. Jeśli nie wykonujemy kar, którymi zagroziliśmy, jedynie upewniamy dziecko, że może postępować w nieodpowiedni sposób. Skoro tym razem się udało, to następnym też się uda. Lepiej nie obiecuj ani sankcji, ani nagrody, jeśli i tak ich nie zrealizujesz. Dziecko może buntować się na karę i jej nie rozumieć, ale kiedyś doceni konsekwentność rodziców. 

Dziecko kiedyś Ci za to podziękuje

Na koniec podzielę się fragmentem listu, który otrzymałem od naszego absolwenta, syna zmarłego mężczyzny: „W czasie dwóch i pół roku, jakie spędziłem w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Rzepczynie, miałem różne myśli na jego temat. Nie obyło się bez trudnych sytuacji, ale mimo to wiem, że jest to dobre miejsce. Chociaż sam nie raz narzekałem w duchu na pewne zasady, to jednak zawsze mogłem liczyć na pomocną dłoń ze strony wychowawców, którzy traktują nas jak swoje dzieci. Jest rygor, ale gdyby go nie było, to nie wyroślibyście na mężczyzn, a przecież o to tu chodzi. Ja to zrozumiałem dopiero po wyjściu z ośrodka. W zwykłym świecie nie chodzi o narkotyki czy o picie – to nie jest sposób na życie. Funkcjonowanie na wiecznym haju nie ma sensu, ponieważ człowiek nie jest wtedy sobą. Pewnie nie jeden z was czytając to zaśmieje się, ale jestem przekonany, że w końcu zrozumiecie to wszystko. Weźcie sobie moja słowa do serca i zacznijcie być lepsi”.

Odwagi – kochajcie i wymagajcie.

 

Czytaj także: Czy Twój ojciec uczył Cię budowania relacji? Nie zawal tego!

 


You don`t have permission to comment here!