05
Cz, Sie
22 New Articles

Nie dogaduję się z żoną… Jak budować naszą jedność?

MĄŻ
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Pasja – razem czy osobno? Sytuacje konfliktowe – ustępować czy nie? Lubię pobyć sam. Czy to znaczy, że jestem egoistą? W gąszczu tym podobnych pytań gubimy relację, a przecież małżeństwo to swego rodzaju partnerstwo i wzajemność, a nie walka.

 

Czytaj także: Moje dziesięć i pół sposobu na Boskie relacje

 

Małżeństwo to jedność

W Księdze Rodzaju czytamy: „Dlatego opuści mężczyzna swego ojca i swoją matkę, a złączy się ze swoją żoną, tak że staną się jednym ciałem”. (Rdz 2, 24)

Każde małżeństwo ma być więc jednością. Ale czy jedność to ciągłe przebywanie ze sobą i robienie wszystkiego razem? A może lepiej byłoby skojarzyć ją z patrzeniem we wspólnym kierunku i podążaniem wspólną drogą? Być może też ze wspólnym dążeniem do Boga. Na podstawie doświadczeń swoich i otoczenia postaram się pokrótce odpowiedzieć na te pytania.

 

Wypalenie w relacji

Znam jedno małżeństwo, które, odkąd się poznało, wszystko niemal robiło razem: wspólne studia, wypady w góry, wakacje czy spotkania z przyjaciółmi – zawsze razem. Takie papużki nierozłączki. Na początku byli zachwyceni sobą, jednak po kilku latach pojawił się przesyt. Zaczęły się kłótnie, brakowało oddechu i nieco prywatności. Przyszło wzajemne zniechęcenie.

Przez całe życie małżonkowie poznają się i docierają. Po 16 latach małżeństwa moja żona wciąż mnie pozytywnie zaskakuje. Oboje zmieniamy się i wciąż dopasowujemy. Mogę chyba powiedzieć, że po takim odstępie czasu od sakramentalnego „tak” jest coraz lepiej. Oto kilka pomysłów, które z biegiem lat w naturalny sposób wdrożyliśmy, a które pomagają nam na co dzień.

 

Jak tam Twoje pasje?

Lubisz biegać albo jeździć na rowerze? Może czasami chcesz wyjść na samotny spacer, modlitwę lub poczytać książkę? Warto mieć pasje, które są tylko Twoje, pomagają oderwać się od domowej codzienności i poświęcić trochę czasu po prostu samemu sobie.

Jest to też przestrzeń na spotkania z ludźmi. Jeśli lubisz chociażby sporty zespołowe, pieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu, ale kawałkiem Twojej przestrzeni może też być wspólnota, w której masz możliwość nawiązania głębszych relacji opartych na wierze i braterstwie, sprawiających, że wzrastasz, a przez to wzrasta też Twoje małżeństwo. W końcu, jeśli chcesz je zmieniać, nie ma innej drogi, niż zacząć od siebie.

 

Obejrzyj: Za nami debata o jedności w małżeństwie

 

Dobra organizacja i komunikacja

Jeśli uczciwie, z odpowiednim wyprzedzeniem, powiesz żonie o swoich planach, dlaczego miałoby to stanowić problem? Oczywiste, że powinno się to dziać w pełnej uczciwości i poszanowaniu. Warto też, by działo się w kontekście pewnego harmonogramu domowego i nie kolidowało z innymi sprawami domowników. Taki domowy harmonogram to nic trudnego, a w jego przygotowaniu świetnie sprawdza się u mnie nasz wspólnotowy PlanoMax.

 

 

Pozbądź się egoizmu

Aby związek był udany, trzeba pozbyć się egoistycznych pobudek. Trzeba nauczyć się bycia dla innych. Jeśli chcesz iść na rower, a twoja żona oznajmia, że dzisiaj jedziecie na zakupy, czasami warto przełożyć swoje plany na inny dzień. Dąsanie się i stawianie na siłę na swoim nie daje nic dobrego. Oczywiście, nie chodzi o to, by w podobnych sytuacjach za każdym razem rezygnować z siebie, bo idąc tym tropem, nie będziesz nigdy mógł mieć swoich planów, ale zawsze warto badać swoje intencje i rozmawiać – wspólnie planować codzienność, w której będzie miejsce i na rzeczony rower i na rzeczone zakupy, bez napięć, kłótni i poczucia, że jest się pokrzywdzonym. 

 

Wspólne pasje

Wybierzcie się czasem na rowerową wycieczkę, bieganie, obejrzyjcie razem mecz, poszukajcie czegoś, w czym możecie być razem. A nawet jeżeli Ty nie lubisz biegać, a ona nigdy nie pojmie, co to jest spalony i sama w życiu nie włączyłaby meczu, rezygnacja z siebie, by być z drugą osobą w tym, co ją pasjonuje, zawsze zostaje w sercu – na trwałe.

Jeżeli natomiast macie wspólną pasję – co w małżeńskiej rzeczywistości nie jest regułą – to wręcz nie możecie tego nie wykorzystywać, bo oznacza to po prostu, że Bóg dał Wam proste i oczywiste narzędzie budowania jedności.

 

Znajdź złoty środek

Ile małżeństw, tyle sposobów i możliwości, a kluczem do sukcesu jest rozmowa, zwłaszcza że bliskiego człowieka poznaje się całe życie. W końcu trwanie w małżeństwie to nieustanny proces.

Odkrywaj siebie w roli męża, nie zapominając o Bogu, ale też o swoim małym świecie.

 

Czytaj także: Twoje małżeństwo potrzebuje kopa? Otwórz portfel!

 


You don`t have permission to comment here!