21
Wt, Wrz
26 New Articles

Niezłomny, który dawał wartość – Generał "Nil"

fot. Jolanta Dyr, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons

SYLWETKI
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Generał “Nil” od dłuższego czasu jest moim autorytetem. Zdecydowanie wpisuje się w poczet męskich wzorców. W szerszej świadomości społecznej zapisały się głównie jego powojenne tragiczne losy. Jednocześnie, patrząc na całe życie “Nila”, nie można się oprzeć wrażeniu, że od najmłodszych lat kształtował swój charakter i nie dał się złamać w wielu granicznych momentach swojego życia.

 

Wyklęci

Od dziesięciu lat 1. marca obchodzony jest w Polsce jako Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Biografie niezłomnych i pamięć o nich, przez propagandę komuny wymazywane, dziś są tematem, który na dobre zadomowił się w przestrzeni publicznej. Dzieje się tak m.in. dzięki nowym świadectwom czy ogłaszaniu identyfikacji kolejnych szczątków żołnierzy zakopanych na powązkowskiej “Łączce” lub w innych masowych miejscach pochówku. Nie mogę tu nie wspomnieć o oddanym działaczu na rzecz ekshumacji i identyfikacji członków podziemia niepodległościowego – dr. hab. Krzysztofie Szwagrzyku, który ze swoim zespołem niestrudzenie walczy o pamięć i tożsamość ofiar komunistów. 

 

“Nil”

August Emil Fieldorf to postać dość dobrze znana opinii szerszej niż grono historyków czy patriotów interesujących się polskim podziemiem antykomunistycznym w powojennej Polsce. Na pewno przyczynił się do tego film Ryszarda Bugajskiego “Generał Nil” z 2009 r. Produkcja przedstawia ostatnie lata życia Fieldorfa z przekonującym Olgierdem Łukaszewiczem w roli tytułowej. 

 

Ciosanie osobowości

Film Bugajskiego opowiada o schyłku życia generała “Nila”, jednak bardzo interesująca jest również jego młodość, lata wojen oraz zsyłka do Związku Sowieckiego. Otóż Fieldorf już od najmłodszych lat, jak elita II RP, był kształtowany w duchu patriotyzmu. Po ukończeniu gimnazjum w Krakowie wstąpił do słynnej organizacji paramilitarnej “Strzelec”, gdzie ukończył szkołę podoficerską. Zaraz po tym zgłosił się do Legionów Polskich i w 1914 r. walczył na froncie rosyjskim. Fieldorf walczył w trzech wojnach, finalnie w stopniu generała brygady, i zasłynął między innymi jako twórca Kedywu (działu organizacyjnego Armii Krajowej zajmującego się akcjami bojowymi) oraz organizacji Niepodległość (w skrócie: “NIE”), której zadaniem było kontynuowanie walki po wkroczeniu na polskie ziemie w 1944 r. Armii Czerwonej.

 

Dawanie wartości innym

Fieldorf, posiadając cechy przywódcze, potrafił sprawnie tworzyć nowe inicjatywy do walki z okupantem. Jednak to, co mnie w nim urzekło, to twardość charakteru i męstwo. Otóż w marcu 1945 r. “Nil” został zesłany do łagru. Była to zsyłka przerażająca: 2,5 roku katorgi na Uralu, gdzie temperatura spadała nawet do -50 stopni Celsjusza. Fieldorf nie tylko wytrzymał ten obóz, ale pomagał innym nie dać się złamać. Jeden ze współwięźniów Jan Hoppe o “Nilu” pisał tak: “Tam gdzie się załamywano, szedł z dobrym słowem, a gdzie padano, podtrzymywał i dosłownie dźwigał”. Inny więzień Tadeusz Bobrowski wspominał: “Był pierwszym człowiekiem, którego osobowość tak mnie zafascynowała […] W tych warunkach człowiek stawał się nagi. Żadne otoczki nie kryły cech osobowościowych. Ujawniały się słabostki, podłostki, a z równą wyrazistością, może nawet dominującą wszystkie dodatnie strony charakteru. Wyraźnie widziało się tych, którzy zasługiwali na miano człowieka. Takimi wspaniałymi pozostali w mojej pamięci Walenty Gdanicki (taką tożsamością posługiwał się August Emil Fieldorf), Jan Hoppe i im podobni”. 

 

Stawianie granic 

Generał “Nil” w czasie jednego z ostatnich widzeń przed śmiercią w więzieniu na Rakowieckiej zwrócił się do swojej żony Janiny: “Pamiętaj, abyś nie prosiła ich o łaskę. Zabraniam tego!” Nie chciał prawa łaski, bo tę stosuje się do skazanych za przestępstwo, a Fieldorf nie był przestępcą. Nawet w obliczu śmierci generał “Nil” zachował zasady i charakter.

W kontekście ciosania osobowości i skutecznego działania, których “Nil” był genialnym przykładem, warto wziąć udział w naszej kolejnej konferencji – już 13 marca. Szczegóły poniżej. Gorąco zachęcam.


You don`t have permission to comment here!