21
Cz, Sty
25 New Articles

Zimowy dialog o pokoju w pandemii

TWÓRCZOŚĆ BRACI
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Mieć pokój w trudnych czasach to nie lada wyzwanie. Jak się okazuje, dla niektórych bohaterów naszych zwierzęcych dialogów również...

 

- Ach ta zima... W moich czasach... - zaczął lis.

- Nie było efektu ocieplenia? - uciął ironicznie osiołek.

- Śnieg topił się wiosną, a nie zaraz po wyczerpaniu świątecznych zapasów - próbował z fasonem wyjść rudzielec.

- Zmień szerokość geograficzną i zaraz futro może się okazać zbyt cienkie - odparł szary przyjaciel.

- Nic bym nie zyskał, bo wpadłbym na przymusową kwarantannę i obszedłbym się smakiem. Nie widzisz, co się dzieje? - odrzekł zniechęcony lisek.

- Kwarantanna trwa dwa tygodnie, zima zdecydowanie dłużej. Skąd takie pochmurne nastawienie? - zapytał osioł.

- Wszystko mnie złości, mam już dość tej izolacji. Przez te maseczki to nawet nie wiem czy do lasu wchodzi leśnik czy kłusownik. Strach się bać... -

 kontynuował lisek.

- Może pora docenić przyjaciół, którzy jeszcze nie uciekli na myśl o Twoich jękach zawodu - podsumował osiołek.

- Mógłbyś mi nie dogryzać? Podejmuję egzystencjalne tematy, a Ty uciekasz w świat fantazji... Przyjaciele? Wyginęli jeszcze zanim pojawiły się dinozaury. Gdyby nie moje piękne futro, nawet nie zatrzymałbyś się przy mnie na chwilę - odparł zrezygnowany rudzielec.

- Lisie, w nocy niewiele widać, ale myślałem, że nieco wytężysz swój umysł. Lew zawsze był blisko... - nie skończył czterokopytny szary jegomość.

- Gdyby był blisko, to coś by zmienił, a nie patrzył z góry... - przerwał lis.

- Wystarczy poprosić. Mi dał pokój. A góry to są w Twojej głowie. Pewnie przez nie nic nie widzisz... - zakończył osiołek.


You don`t have permission to comment here!