29
Pn, Lis
16 New Articles

Brudny Harry w starym Gran Torino

KULTURA
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Jeśli miałbym obejrzeć tylko jeden film w jesienny wieczór, to oglądnąłbym ponownie „Gran Torino” Clinta Eastwooda. Film niby poważny, o trudach relacji rodzinnych, o zgorzkniałym starczym sercu i zagubionym młodzieńczym pilnie potrzebującym mentora. Pokazuje w dość odważny sposób zarówno rasizm, jak i kłopoty dotkniętych nim kultur, a jednocześnie ukazuje absurdalność wszystkich tych zachowań. Chwyta za serce, stawia ważne pytania, ale też daje nadzieję. Zapraszam na seans.


  • „Gran Torino” to film Clinta Eastwooda poruszający wiele wątków: ojcostwo, wychowanie, rasizm, starość i młodość.

  • Grozi nam tak jak bohaterowi filmu, gnuśna starość i zamknięcie się w swoim świecie.

  • Konieczny jest kontakt i dialog między starością a młodością.


 

Czytaj także: Czy jesteś gotowy wrócić do domu?

 

Starość w Gran Torino

Brudny Harry (Clint Eastwood), klasyczny bezwzględny detektyw z wielką giwerą dziś wciela się w postać Walta Kowalskiego, weterana wojny z Koreą, który do emerytury produkował i sprzedawał Fordy. Jest stary, zgorzkniały i zmęczony życiem. Można by pomyśleć, że nic mu nie wyszło: dzieci i wnuki nie potrafią zachować się odpowiednio na pogrzebie jego żony, syn handluje japońskimi autami, co jest kompletnym brakiem szacunku dla amerykańskiej motoryzacji. Sąsiedzi z Korei ciągle przypominają mu wojnę. Nachodzi go kapłan z mlekiem pod nosem, bo obiecał jego zmarłej żonie, że go wyspowiada. Jedyne co jest godne uwagi i szacunku to piękne Gran Torino. Życie Walta wydaje się bezcelowe, aż tu nagle, mimo jego wewnętrznego sprzeciwu, taki cel stanie mu przed oczami.

 

Brudny Harry wsiada do Gran Torino

Wspomniałem postać Brudnego Harry’ego, którego grał Eastwood. Może jesteś jak taki Harry – masz dwadzieścia lub trzydzieści lat i czujesz się silny, stoisz na szczycie swojego męstwa i męskości. Brudny Harry jest dla mnie ikoną działania, trochę szaleństwa, trochę odwagi, bezwzględności i brawury. Co mu jednak pozostanie, gdy skończą się jego siły? Może to  samo, co Waltowi: wspomnienia brutalności i brawury, nieukierunkowana, sparciała odwaga, szaleństwo, które stało się samotnością.

Czasami wraz z braćmi z Drogi Odważnych zastanawiamy się, jak to będzie w naszej wspólnocie, gdy się zestarzejemy. Czy będziemy „fajnymi dziadkami”, czy nasze wnuki zapytają nas o „dawne ścieżki”? Kto pierwszy posiwieje, kto wyłysieje, kto straci zęby, a kogo pożegnamy, by spotkać go ponownie w Domu Ojca. Jak przekuć tę starość, zmęczenie i zgorzkniałość na miłość, wzrost i służbę? Odpowiedź na to pytanie odnajdzie właśnie Walt, bohater „Gran Torino”.

 

Czytaj także: Być ojcem obecnym... Nie tylko fizycznie

 

Młodość kradnie Gran Torino

Ważnym wątkiem w filmie „Gran Torino” jest kultura koreańska. Została ukazana jako bardzo ciekawa i bogata, a poznajemy ją dzięki Thao, który jest nastoletnim sąsiadem Walta. Wychował się bez ojca, bez wzoru do naśladowania. Otoczony przez kobiety, może zostać albo kolejną „babą” w rodzinie, albo dołączyć do gangu i skończyć w więzieniu lub z kulką w głowie – możliwości raczej ograniczone. Potrzebuje męskiego wzoru, mentora, nadania kierunku, pokazania mu jego silnych stron i podjęcia walki ze słabościami, więc… próbuje ukraść Gran Torino sąsiada. Prawda, że to świetny pomysł?

 

Dawne ścieżki

U proroka Jeremiasza czytamy:
„Stańcie na drogach i patrzcie,
zapytajcie o dawne ścieżki,
gdzie jest droga najlepsza – idźcie po niej,
a znajdziecie dla siebie wytchnienie”. (Jr 6, 16)

Odnajduję w tym fragmencie wezwanie do współpracy między „młodością” a „starością”. Zadaniem braci będących na Drodze Odważnych jest opowiedzenie młodszym o dawnych ścieżkach, które odnaleźli, albo na których się pogubili. To jest niezmiernie ważny aspekt wzrostu młodych mężczyzn. Nie pomijajmy jednak równie ważnych zadań „młodzieży”: patrzeć i pytać.

Warto przyjrzeć się jak rozwija się ten wątek w filmie „Gran Torino”, co musi się wydarzyć, żeby Walt i Thao weszli w relację, której obydwaj potrzebują. 

 

Wspólna podróż w Gran Torino

Relacje między mężczyznami to coś, czego brakuje w dzisiejszym społeczeństwie. Trudno jest nam mówić otwarcie i szczerze, robić głupie i zabawne rzeczy i nie być ciągle poważnymi ojcami tłamszącymi szaleństwa synów. Niedawno miałem okazję wjechać autem pod górkę przez mokry las. Otworzyłem okna i dałem się obryzgać wodą z krzaków. Gdy zjeżdżaliśmy z górki, mój pasażer chciał zamknąć okno, ale namówiłem go na tę odrobinę szaleństwa i zabawy. Przednio się ubawiliśmy, a tym samym razem doświadczyliśmy pewnego aspekt „dawnej ścieżki”, a przy okazji las umył moje stare japońskie „Gran Torino”.

Gdzie obejrzeć: https://upflix.pl/film/zobacz/gran-torino-2008 

 

Czytaj także: Kij czy marchewka? A może wystarczy kochać?

 


You don`t have permission to comment here!