28
Cz, Sty
26 New Articles

Dzieciństwo w czarnych barwach, nienormalni rodzice, tęczowy dym z fabryki cukierków i wąsy... dużo epickich wąsów. Po obejrzeniu tego filmu można z rozrzewnieniem powspominać dziwniejsze aspekty swojego dzieciństwa…, bo na szczęście inni mają gorzej. A poza tym gdy narratorem jest kot, wiadomo że będzie co najmniej interesująco.

A co, gdyby się okazało, że bajki, które opowiadasz dzieciom na dobranoc, w jakiś przedziwny sposób urzeczywistniają się następnego dnia? Chciałbyś na tym coś ugrać? Awans w pracy, nowe auto, deszcz gum do żucia… Film “Opowieści na dobranoc” można wykorzystać do zastanowienia się nad własną modlitwą prośby, chociaż trochę przekornie, bo w klimacie “uważaj, o co prosisz”.

“Shazam!” jest nudny – akcja rozwija się powoli, wątki są przewidywalne… Jak na dobrze, w gruncie rzeczy, oceniany film, spodziewałem się nieco więcej. A teraz (może się wydawać) sobie zaprzeczę – naprawdę warto go obejrzeć! W którym hicie kinowym usłyszysz w końcu o siedmiu grzechach głównych? Zboczeniem teologa jest zauważać takie rzeczy… ech…

Dwadzieścia pięć lat temu (sic!) oglądałem film o grze planszowej, która próbowała wykończyć graczy – olbrzymie komary, pędzące nosorożce i inne straszne rzeczy – po prostu wielkie “wow” dla młodzika, jakim wtedy byłem. Sięgając po sequel, nie spodziewałem się niczego dobrego, bo przecież nie ma dobrych drugich części filmów. Tu jednak jest coś więcej, coś wartego zastanowienia.

Więcej artykułów…