28
Cz, Sty
26 New Articles

Nie jest rzeczą, wymaga relacji, komunikuje się i najczęściej łatwiej go “ustawić” niż tego kogoś obok niego – na dwóch nogach. Oto psia refleksja na początek roku.

U schyłku niepodobnego do innych roku, naznaczonego przekraczającymi nasze niedawne pojęcia ograniczeniami, oddaleniem od bliskich i zamknięciem z obawy przed koronawirusem, wkraczamy – jak co rok – w czas „mikołajkowy”. Cały ostatni wyraz piszę celowo i poprawnie minuskułą ponieważ oznacza on dla nas dzisiaj szereg popularnych, niezmiennie dobrych i pięknych zwyczajów, podbitych grubo w ten chłodny czas religijną tradycją i wzniosłą legendą.

W listopadowym klimacie, w którym pamięć o tych, których już nie ma z nami na ziemi przeplata się z nutami patriotycznymi, chodzą mi po głowie trzy użyte poniżej cytaty, które zmuszają do myślenia w obliczu ostatnich niepokojów społecznych. Jeden z tych cytatów jest według mnie zdecydowanie zbyt mało znany, a jego autor, kościelny hierarcha, a zarazem jeden z twórców naszej niepodległości, niedoceniany.

W mojej aktualnej, niewielkiej – bo liczącej około 1200 duszyczek – parafii na Skalnym Podhalu panuje wiele rozmaitych tradycji i zwyczajów i nic w tym dziwnego. Każda wspólnota ma przecież swoją specyficzną kombinację lokalnej kultury, elementów odwiecznego folkloru oraz zasiedziałych od dawna nawyków. W mojej śpiew zajmuje poczesne miejsce.

Więcej artykułów…