25
Pn, Paź
19 New Articles

Źródło: Cathopic

Październik to miesiąc, który kojarzy się nie tylko z Maryją, ale także z Janem Pawłem II. Dzieje się tak z powodu Dnia Papieskiego, który przypada na niedzielę przed 16 października oraz wspomnienia liturgicznego tego świętego. Mimo tylu okazji do zapoznania się z jego nauczaniem jestem wciąż człowiekiem od kremówek i „musicie od siebie wymagać”. Postanowiłem to zmienić i przeczytałem encyklikę o św. Józefie – „Redemptoris custos”.

Św. Franciszek z Asyżu to człowiek-inspiracja dla wielu. Mam wrażenie, że jest wzorem nawet dla tych, którzy znają jedynie anegdoty z jego życia. Do takich, przyznam się bez bicia, należę także i ja. Jednak nawet te zwykłe, nieraz  oklepane i znane historyjki, mogą pozwolić nam się zmienić!

Jedyny dwugłowy święty. Jedyny bodaj – poza świętymi aniołami – ukazujący się ze skrzydłami, a innym razem z mszalnym kielichem, w którym kąpie się Jezus Emmanuel. Nie dość jeszcze wyjątkowości?! Podbijam zatem: Jedyny, którego urodziny świętujemy huczniej, niż pamiątkę jego męczeńskiego zejścia, przypadającą akurat 29. sierpnia. Tym egzotycznym z pozoru bohaterem „Złotej Legendy” okazuje się nasz – dobry skądinąd znajomy – znany jako „Chrzciciel”.

„Aby byli jedno” to słowa, które wypowiedział Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy. Umiejscowienie ich w Modlitwie Arcykapłańskiej sugeruje, że wyrażają najgłębsze pragnienie serca naszego Pana. Za motto swojej posługi biskupiej przyjął je wspominany dziś w liturgii bł. Wasyl Hopko, greckokatolicki biskup, posługujący w czasach komunizmu na Słowacji. Sposób, w jaki je realizował, skłania do refleksji nad tematem tożsamości i prawdy w dialogu ekumenicznym.

Niezwykły zbieg okoliczności. Ciekawe czy zamierzony przez tych, którzy zaplanowali 12 września jako dzień beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego. W tym dniu obchodzimy rocznicę Odsieczy Wiedeńskiej – powstrzymania przez wojska króla Jana III Sobieskiego ofensywy islamu w głąb Europy. Myślę, że o Prymasie Wyszyńskim można bez przesady mówić jako o przywódcy Kościoła katolickiego w Polsce, który powstrzymał komunistów przed zniszczeniem go.

Jeden z nich jest wciąż bardzo znany, choć pozostawił po sobie zaledwie jedną książeczkę. Drugi – znany nie jest, choć napisał ponad 100 książek, które do dziś są wznawiane. Ten pierwszy to święty, założyciel zakonu, żołnierz i kapłan, który do swej sławy pewnie podszedłby z obojętnością. Drugi – biskup i Doktor Kościoła, uratował go przed rygoryzmem, również założył zgromadzenie zakonne, a na to, że jest nieznany, patrzyłby z pewnością z dystansem. Św. Ignacy z Loyoli i św. Alfons Liguori, bo o nich mowa, uczą o pewnych dwóch bliskich sobie cechach duchowości: świętej obojętności i distacco czyli dystansie.

Więcej artykułów…