01
Pn, Mar
29 New Articles

Zaczyna się Adwent. Nie bądź jak głupia panna!

fot. Cathopic

LITURGIA
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

W najbliższą niedzielę rozpoczyna się Adwent, czyli czas radosnego oczekiwania na narodziny Jezusa. Od pewnego czasu, co roku w tych dniach, nachodzi mnie refleksja, że otoczeni mikołajami, choinkami na miejskich placach (w Krakowie stoją już od 22 listopada) i świątecznymi piosenkami musimy się bardzo pilnować, żeby z tej definicji Adwentu nie pozostała nam tylko radość – bez oczekiwania, a co gorsza bez Bożego Narodzenia.

 

Paruzja i wcielenie

Warto zastanowić się chwilę, co czyni ten czas wyjątkowym i w jaki sposób Kościół poprzez liturgię pomaga nam się przygotować na przyjście Zbawiciela. Liturgicznie Adwent podzielony jest na dwie części i każda z nich skupia się na innym aspekcie oczekiwania. Rozpoznać to możemy zarówno po tekstach Liturgii Słowa, jak i jednej z dwóch prefacji – pierwszego elementu modlitwy eucharystycznej. Pierwsza część, która trwa od początku Adwentu do 16 grudnia, koncentruje się na oczekiwaniu na paruzję. W tym czasie usłyszymy przede wszystkim czytania, które będą wzywały nas do nawrócenia i przygotowania się na czasy ostateczne. Z kolei 17 grudnia rozpoczyna się druga część Adwentu, która wprowadza nas już bezpośrednio w tajemnicę wcielenia Chrystusa.

 

Wielkopostne podobieństwa

Kolejnymi znakami, które wyróżniają liturgię Adwentu, jest to, że – dokładnie jak w Wielkim Poście – kapłan podczas Mszy świętej ubiera się w szaty koloru fioletowego, a w niedzielę nie śpiewamy hymnu “Chwała na Wysokości Bogu”. Kolor fioletowy powstaje z wymieszania barwy czerwonej (symbolizującej to, co duchowe) i niebieskiej (symbolizującej to, co cielesne). O ile w Wielkim Poście barwa ta jest wyrazem pokuty i oznacza walkę tych dwóch przestrzeni, która toczy się w nas, tak w Adwencie powinien kierować nasze myśli na tajemnicę wcielenia, bo w Chrystusie połączyło się to, co ludzkie z tym, co boskie. Również rezygnacja ze śpiewania hymnu „Chwała na wysokości Bogu” nie ma charakteru pokutnego, a ma podkreślić nasze trwanie w oczekiwaniu na wyśpiewanie uroczystego “Gloria” razem z aniołami w noc Bożego Narodzenia.

 

Czuwając u boku Maryi

Jedną z najbardziej znanych tradycji adwentowych są roraty, czyli poranne Msze Święte, podczas których w sposób szczególny stajemy u boku Maryi w oczekiwaniu na Jezusa. Msze święte roratnie różnią się nieco od pozostałych Eucharystii odprawianych w Adwencie. Te różnice możemy zauważyć zarówno w kolorze szat kapłana (biały zamiast fioletowego), w tym, że po akcie pokuty śpiewamy hymn “Chwała na wysokości Bogu”, jak i w głębokiej symbolice światła i ciemności, która nam wtedy towarzyszy. 

Kiedy wchodzimy do zaciemnionej świątyni z zapalonymi lampionami lub świecami, upodabniamy się do panien roztropnych, które miały pod dostatkiem oliwy w swoich lampach i mogły pójść w orszaku za oblubieńcem. Natomiast rozpalona w mroku roratka wskazuje nam Maryję jako jutrzenkę zapowiadającą „z wysoka Wschodzące Słońce”. Wszystkie te znaki związane z roratami mają nam przypominać o uroczystym, ale również radosnym charakterze naszego oczekiwania na Boże Narodzenie.

U progu tegorocznego Adwentu życzę Wam i sobie, żeby ten czas był wypełniony radością czuwania w oczekiwaniu na przyjście Jezusa. Obyśmy z szału zakupów i sprzątania nie obudzili się jak głupie panny – w ciemności i ze zgaszonymi lampami.

 

 Posłuchaj na Apple Podcast

 Posłuchaj na Google Podcast

 Posłuchaj na Spotify


You don`t have permission to comment here!