05
Pt, Mar
29 New Articles

Twój gniew zna Cię bardzo dobrze!

DUCHOWOŚĆ
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

“Nie złość się!”, “Nie denerwuj się!”, “Złość piękności szkodzi…”. Jestem pewien, że słyszałeś, a pewnie i sam mówiłeś tego typu zdania! Pokazują one niemal powszechne przekonanie, że gniew to coś złego. No bo jest! – odpowiesz mi. – To jeden z grzechów głównych! Owszem, ale bynajmniej nie chodzi tu o gniew jako emocję, ale o coś, co może z niej wypłynąć.

 

Przyjaciel Cię nie okłamie

Każda emocja to Twój przyjaciel. A przyjaciel zwykł mówić prawdę, nawet gdy ona może zaboleć. Rola tego przyjaciela sprowadza się do dwóch funkcji: informacyjnej i energetycznej. Emocje informują Cię o czymś – np. “czuję niepokój, bo martwię się o dziecko”, “czuję radość, bo skończyłem trudny projekt”, “czuję żal, bo zawaliłem coś konkursowo” – oraz dają siłę do wykonania pewnych działań i zrealizowania planów.

 

Mobilizacja w obronie

O ile rozum może nas okłamać – jesteśmy przecież w stanie tak wiele sobie wyjaśnić, a nawet oszukać samych siebie – o tyle emocje są szczere. Jeśli coś się we mnie dzieje, to będę to czuł. Mogę nie być do końca świadomy, co się ze mną dzieje, mogę nie potrafić nazwać poszczególnych emocji, ale to nie zmienia faktu, że stało się coś ważnego.

O czym zatem informuje nas gniew? Ta silna emocja, która niesie ze sobą potężny ładunek energii, pasji, nawet agresji, mówi: „Została zaatakowana wartość, która jest dla mnie ważna! Uwaga! Zaatakowano coś, co jest dla mnie cenne i będę tego bronić!”

Jakaś starsza pani obsztorcowała Twoje dzieci bawiące się w parku – pojawia się złość, ktoś się czepia TWOICH dzieci bez powodu. Twój szef po raz kolejny skrytykował Cię przy całym zespole – Twoje poczucie godności i prawo do popełniania błędów zostało zaatakowane i jesteś wkurzony. Wracasz zmęczony po pracy do domu, już u progu słyszysz, że trzeba zrobić zakupy. Denerwujesz się, bo zakwestionowano Twoje prawo do wypoczynku – przecież Ty tyle pracujesz! Skacze Ci ciśnienie, gdy nie działa Internet, a przecież za niego zapłaciłeś i ma działać. Inaczej być nie może. Za co Ty płacisz tym idiotom? Starszy facet zajechał Ci drogę. Jesteś gotowy pozwać go do sądu albo obić… twarz – jak nie umie jeździć, to niech siedzi w domu i zostawi drogę prawdziwym kierowcom! A ta kretynka na kasie? To ona nie wie, że nie masz czasu i guzdrze się przy tym skanowaniu, jakby rączek nie miała? Babo! Tu się ludzie śpieszą!

Jak widać, wartości, o których mówi nam gniew, mogą być różne: wzniosłe i prawdziwe, jak godność i rodzina, ale też… wydumane.

 

Prawdziwy powód

Gniew nie tylko pokaże Ci to, co jest ważne dla Ciebie, ale może Ci równie dobrze pokazać, gdzie niedomagasz, gdzie są Twoje słabe punkty, gdzie są jakieś rany, których dotknięcie powoduje wybuch złości. I to nie dlatego, że to są takie ważne rzeczy, ale po prostu niezaleczone.

Parę przykładów: Gniewasz się, gdy ktoś Cię upomni. Może nie umiesz stawać w prawdzie i przyznać się do błędu i to jest prawdziwy powód gniewu. Albo denerwuje Cię, gdy Twoje dzieci czy żona chcą Ci „zabrać czas”, gdy wracasz z pracy. Może postawiłeś pracę na pierwszym miejscu i pomieszałeś hierarchię wartości. Skacze Ci ciśnienie, gdy ktoś popełnia jakiś błąd. Może jesteś perfekcjonistą.

 

Posłuchaj gniewu

Gniew, jak każda emocja, mówi Ci bardzo wiele. Jeśli go posłuchasz, dowiesz się, co jest dla Ciebie ważne i dostaniesz mocną dawkę energii, by o to walczyć. Ale możesz też zobaczyć swoje zranienia i sfery, gdzie po prostu niedomagasz. Jeśli wsłuchasz się w gniew,  dostaniesz siłę, by zająć się tym w dobry i konstruktywny sposób. Ale bądź ostrożny i nie daj mu rządzić!

Jeśli zamiast słuchać gniewu, dam mu się poprowadzić, mogę łatwo wpaść w to, co nazywamy grzechem gniewu. Zamiast walczyć o dobro, zacznę niszczyć tych, których uważam za złych – słowem, odrzuceniem, zemstą, a nawet i fizycznie! Jeśli pozwolę mu decydować, to jednocześnie dam wolną rękę kłamstwu i zamiast zaleczyć rany i słabe punkty, będę je ostatecznie jątrzył i rozdrapywał.


You don`t have permission to comment here!