06
Pt, Sie
22 New Articles

"Nie bój się Boga!" Co to jest bojaźń Boża?

fot. Cathopic

DUCHOWOŚĆ
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Zrozumienie daru bojaźni Bożej wydaje się być proste. Na chłopski rozum: mamy po prostu odczuwać pewną bojaźń czy nawet strach lub lęk przed Stworzycielem. W tym wypadku jednak byłaby to droga na skróty, a literalne rozumienie nazwy tego daru Ducha Świętego może nas wywieść w pole.

 

Czytaj także: Od jutra… grzeszę!

 

"Bój się Boga!"

Ileż razy słyszałem to od babć i mamy, kiedy powiedziałem lub zrobiłem coś niestosownego? Jestem przekonany, że wszystkie miały dobre intencje. Jednocześnie wiem, że często słysząc to sformułowanie, nie dość, że mi ono spowszedniało, to do tego powodowało jakiś rodzaj straszenia Bogiem, co było raczej domeną Starego Przymierza. Wraz z przyjściem Chrystusa, Bóg przestał być straszny. Oczywiście nie do końca tak było nawet po narodzeniu Syna Bożego. Dobrym przykładem jest przedstawianie Boga choćby w średniowieczu, gdzie Bóg był srogim sędzią. Nawet dziś niektóre środowiska w Kościele przedstawiają pandemię koronawirusa i ofiary tejże jako (o zgrozo!) karę Bożą za grzechy ludzi.

 

Bojaźń Boża w Mądrości Syracha

W Starym Testamencie znajdujemy pewne intuicje co do darów Ducha Świętego, które dziś są dla nas czymś oczywistym. Dość powiedzieć, że główną inspiracją do ich sformułowania było mesjańskie proroctwo z 11. rozdziału Księgi Izajasza o różdżce, która wyrośnie z pnia Jessego i spocznie na niej Duch Pana: duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Co ciekawe, czytamy w proroctwie, że Duch upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Z kolei w Księdze Syracha mamy kilka ciekawych wersetów konkretnie o bojaźni wobec Pana. Mnie najbardziej zapadł w pamięci ten: "Początkiem mądrości jest bojaźń Pana, i dla tych, którzy są [Mu] wierni, wraz z nimi została stworzona w łonie matki". [Syr 1, 14]

Ten fragment doskonale pokazuje, że bez bojaźni Bożej nie będziemy w stanie korzystać z łaski mądrości, którą daje nam Bóg. To jest dopiero początek, ale bez niego nie da się zacząć rozumieć Boga.

 

Czytaj także: Modlitwa nocą – myślałem, że gość zwariował

 

Ojciec bogaty w miłosierdzie

Czy zatem rzeczywiście nie należy bać się Boga? Myślę, że rozumiejąc w pełni Nowy Testament i Ewangelię Jezusa, należy odpowiedzieć: zdecydowanie tak. Pamiętajmy jednak (i tego chyba nie trzeba przypominać), że nadal należy Mu się szacunek wynikający choćby z naszej miłości syna do Ojca. Zapewniam jednak, że Bóg nie chce, żebyśmy się Go bali. Czy kochający Ojciec chciałby, żebyśmy odczuwali przed Nim jakikolwiek strach? Odpowiedź na to pytanie nasuwa się sama. Bóg ma dla nas i naszej niedoskonałości pokłady miłosierdzia i miłości. To z naszej miłości do Niego ma wynikać bojaźń Boża. To nasze dbanie o jedność z Bogiem Ojcem ma być tą właśnie bojaźnią.

 

Bój się grzechu!

Myśląc o bojaźni w sensie strachu, warto wziąć pod uwagę jeszcze jeden, bardzo ważny aspekt, którym jest grzech. Wszyscy jesteśmy grzesznikami, ale to strach przed grzechem powinien nas motywować do bojaźni Bożej, która ma wynikać z postawy miłości. To grzechu mamy się bać, a nie Boga. Bóg chce, żebyśmy bali się popełnić grzech. Żebyśmy bali się nawet pomyśleć o grzechu. To grzech jest tym, co oddala nas od Boga.

Nie bójmy się zatem Boga. Bójmy się grzechu. Grzechu i konsekwencji, które w nas i naszych bliskich powoduje. Bójmy się tracić dobrą relację z Bogiem i jedność między nami. Bójmy się zamykać na Jego miłość do nas.

 

Czytaj także: Bliskość z Bogiem czy klepanie pacierzy? Co to znaczy, że jestem pobożny?

 


You don`t have permission to comment here!