05
Cz, Sie
22 New Articles

Świętego Maksymiliana Kolbe nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To człowiek instytucja – zakonnik, misjonarz, redaktor, przedsiębiorca, ewangelizator, wykładowca, ojciec duchowy, wynalazca i wizjoner. Przede wszystkim jednak był to człowiek wzrastający we wspólnocie, działający przez wspólnotę i dla wspólnoty – w jego przypadku dla zakonu franciszkańskiego i całego Kościoła. Tuż przed jego wspomnieniem, które przypada 14 sierpnia, chciałbym spojrzeć na jego życie właśnie w kontekście wspólnoty.

Nasz Kościół istnieje już 2000 lat. Borykał się w tym czasie m.in. ze schizmą, niewolą awiniońską, reformacją, rewolucjami, wojnami. Był atakowany, upolityczniony i wykorzystywany w przeróżnych celach. Niejednokrotnie próbowano go zniszczyć przez różne ideologie i zmiany kulturowe. Mimo to trwa, rozwija się i dalej realizuje misję głoszenia i szerzenia Królestwa Bożego. 

Listopad, a w jego ramach ten szczególny dzień symbolizujący odzyskanie przez nas niepodległości, to dobry czas na refleksję nad patriotyzmem. Mam wrażenie, że po setkach lat trudnej historii, jesteśmy jeszcze na drodze poszukiwania pozytywnego sposobu jego przeżywania i wyrażania. Co jakiś czas miotamy się między skrajnościami naiwnego kosmopolityzmu i nacjonalizmu napędzanego syndromem oblężonej twierdzy. A co mówi na ten temat Kościół?