31
So, Lip
20 New Articles

Usłyszałem kiedyś anegdotę ks. Piotra Pawlukiewicza: Młody chłopak (powiedzmy, że ma na imię Tomek) zdecydował się pójść do spowiedzi. Przyszedł do kościoła, usiadł sobie w ławce i obserwował kolejkę do konfesjonału proboszcza, ale nie ustawił się w niej. Coś go blokowało – wstyd. „Mam takie rzeczy powiedzieć temu księdzu?! Na pewno się zgorszy…” – myślał, a gula w jego gardle rosła coraz bardziej… Tymczasem kolejka się skończyła. Drzwi konfesjonału się otworzyły i wyjrzał z nich proboszcz. Popatrzył na chłopca i powiedział z lekkim uśmiechem: “Chodź Tomek. Uwierz mi, niczego nowego nie wymyślisz”.

Moja siostrzenica kilka lat temu przygotowywała się do I Komunii Świętej. Jej mama, nieco zdegustowana jakością przygotowania albo lepiej – treścią podręczników, z oburzeniem pokazała mi, jakiej definicji żalu za grzechy mają się uczyć dzieci: „Żal to boleść duszy nad popełnionym czynem”. Ta definicja oczywiście jest poprawna, ale użyty język wymaga solidnego wyjaśnienia, jeśli chcemy właśnie taką definicją żalu pomagać sobie w przygotowaniu do spowiedzi.

Mocne postanowienie poprawy to warunek sensowności spowiedzi – no bo po co prosić o przebaczenie i odrodzenie jeśli nie mam absolutnie żadnej ochoty na zmianę mojego życia? Poprawa oznacza rozwój, który jest nieodzowny we wszystkich sferach ludzkiego życia: w obszarze fizycznym, by zachować zdrowie, w kwestii pracy, by awansować i godziwie utrzymywać rodzinę, w sferze osobowej, by pomnażać swoje talenty i umiejętności, a także w kwestii naszej duchowości, by relacja z Bogiem stawała się po prostu prawdziwa.

Kościół zawsze starał się dobrze przygotować wiernych do owocnego korzystania z sakramentu pojednania i pokuty. By dobrze przeżyć spotkanie z miłosiernym Jezusem, warto pamiętać o pięciu warunkach dobrej spowiedzi. Ich znajomość to jednak za mało. Trzeba wejść w ich głębię i je zrozumieć. Dziś zajmiemy się rachunkiem sumienia.

Uroczystość Wszystkich Świętych to dzień radości. Z kolei Dzień Zaduszny to szczególny czas modlitwy w intencji zmarłych – wszystkich wiernych zmarłych. Warto pamiętać o tej różnicy i spojrzeć na te dwa piękne dni, w których udział ma cały Kościół – ten widzialny i ten niewidzialny.

Więcej artykułów…