31
So, Paź
42 New Articles

Lubię dobre filmy. Czy w szczególności te o tematyce sportowej? Chyba nie wyjątkowo, ale wzruszają mnie oparte na faktach inspirujące historie ludzi, którzy walczyli ze swoimi słabościami, pokonywali piętrzące się trudności, aby w końcu wznieść na koniec upragniony laur zwycięstwa. Jednak ostatni obejrzany przeze mnie obraz tego typu, trochę wymyka się tym schematom.

Psychologia sportu stała się nieodłącznym elementem budowania karier bohaterów różnych aren. Sukces Igi Świątek utwierdza nas w tym bardziej niż znacząco. Co więcej, jestem przekonany, że dla własnego codziennego rozwoju fizycznego jesteśmy w stanie z tego sukcesu wiele zaczerpnąć.

Fala radości i dumy po zdobyciu przez Roberta Lewandowskiego wraz z Bayernem Monachium najważniejszego klubowego trofeum w piłkarskim świecie sprawia, że można byłoby wystawić mu laurkę i pozachwycać się nad jego sezonem życia, który w opinii bardzo wielu ekspertów sytuuje go obecnie na pozycji najlepszego piłkarza globu. W poniższym tekście postaram się zostawić zachwyty na boku i czegoś się od “Lewego” nauczyć.

Wielka firma wraca na polskie salony piłkarskie. Chciałoby się powiedzieć, że awans Stali Mielec do Ekstraklasy jest powrotem zasłużonego klubu tam, gdzie jego miejsce. To wydarzenie udowadnia mi po raz kolejny, że budżety nie grają, a determinacja i wola walki to fundament sukcesu.

Mówi się, że pieniądze na boisku nie grają. Odpowiem ulubionym stwierdzeniem trenerów personalnych: “to zależy”. Od czego? Myślę, że od dyscypliny sportu, a najbardziej jaskrawo widzę to, konfrontując piłkę nożną i piłkę ręczną.

Kto nie chciałby, aby jego dzieci były inteligentne, mądre, utalentowane? Warto w tym kontekście zapytać, czy w równym stopniu doceniamy ich rozwój fizyczny. Często wielu z nas, rodziców, zapisuje dzieci na przeróżne dodatkowe języki obce, do szkół muzycznych, na szachy, tańce..., zapominając że dzieci potrzebują również ruchu fizycznego.