21
Cz, Sty
24 New Articles

“Obyś był zimny albo gorący” czyli o morsowaniu i saunie

"Morsowanie 2019#2" by Kontener Formy is licensed under CC BY-ND 2.0

WYPOCZYNEK
Posłuchaj
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Wiele lat temu byłem z rodzicami na wyjeździe zimowym nad Morzem Bałtyckim. W trakcie spaceru po ośnieżonej plaży spotkaliśmy grupę ludzi biegającą wzdłuż brzegu w strojach kąpielowych. Mieli co prawda czapki, rękawiczki oraz coś na nogach, ale widok był osobliwy. Prawdziwe zdziwienie przeżyłem jednak, gdy ci ludzie zaczęli wchodzić do morza.

 

Nie mogłem uwierzyć...

Tata wytłumaczył mi wtedy, że to klub morsów i że są to wytrenowani ludzie, którzy dla zabawy pływają w zimnej wodzie. Byłem w szoku – przecież woda musiała być lodowata, a powietrze miało minusową temperaturę. Marzłem od samego patrzenia na nich i wzdrygnęło mnie na samą myśl zamoczenia w tej wodzie choćby dłoni. Takie było moje pierwsze zetknięcie z morsowaniem.

Wtedy wydawało mi się, że ci ludzie igrają ze zdrowiem i bawią się trochę jak w powiedzeniu: na złość babci odmrożę sobie uszy. Nie zdawałem sobie sprawy, że chodzi o coś zupełnie odwrotnego i dzięki temu hartują swoje organizmy i wzmacniają swoją odporność.

 

Ciepło – zimno

Wiele lat później przy okazji swoich treningów pływackich trafiłem do sauny. Znajomy wytłumaczył mi zasady i namówił mnie, bym spróbował. Jedyny problem, jaki miałem, to zimny prysznic między seansami, który jest zalecany zaraz po wyjściu z gorącej kabiny (temp. wewnątrz dochodzi do 80-90°C, a prysznic to 7-10°C. Przemogłem się wiedząc, że zaraz trafię do ciepłej sauny i zaliczyłem pełne trzy cykle. Czułem się znakomicie. 

Zacząłem korzystać z sauny regularnie. Spotkałem także ludzi, którzy korzystają z niej zimą łącząc to z wychodzeniem na śnieg lub kąpielami w jeziorze. Do tej “zimnej części” trudno było mi się przełamać, gdyż z natury byłem ciepłolubny. Wolałem gorące kąpiele w wannie i gdy czasami brakowało ciepłej wody, czułem wyjątkowy dyskomfort. Z czasem jednak przekonałem się co do walorów takiego gwałtownego schłodzenia i nauczyłem się przełamywać chwilowy opór. Zauważyłem też, że po intensywnych treningach nie mam problemu z zimnym prysznicem i działa on na mnie orzeźwiająco i regenerująco.

 

Przekonałem się

Dużo czytałem w tamtym czasie na temat dobroczynnych skutków zabiegów termicznych. Nasze organizmy z uwagi na postęp cywilizacyjny mają osłabioną zdolność termoregulacji i sauna oraz morsowanie pozwalają unormować ten mechanizm. Trafiłem też na informację o św. Josemarii Escrivie, który jako formę pokutną stosował zimny prysznic. Hartował jednocześnie ducha i ciało.

Po tych doświadczeniach i znalezionych doniesieniach droga do morsowania była już prosta i nietrudno było moim znajomym namówić mnie na spróbowanie.

Wystawianie swojego organizmu w tak skrajne warunki jest swego rodzaju treningiem dla układu odponościowego. Pobudzamy w ten sposób układ immunologiczny i stymulujemy mechanizmy obronne (wyrzut biologicznie czynnych substancji). Wydzielają się hormony, a wśród nich dopamina, która odpowiada za dobre samopoczucie, motywację i pozytywne nastawienie. Ponadto – w przypadku sauny – pocąc się, wydalamy z organizmu toksyny, a morsując, pozwalamy na pozytywny wpływ zimnej wody na naszą skórę poprzez pobudzenie mikrokrążenia. 

Zalet morsowania jest jeszcze wiele i długo można byłoby wymieniać, m.in.: skuteczna walka z dolegliwościami pourazowymi, szybsze gojenie i redukcja stanu zapalnego, profilaktyka chorób krążenia czy spowolnienie procesu starzenia się.

 

Najtrudniejszy pierwszy krok?

Zarówno w przypadku sauny, jak i morsowania, warto zacząć od konsultacji lekarskiej. Przeciwwskazaniem mogą być choroby serca i problemy układu krążenia, a także choroby przewlekłe. Ja rozmawiałem z lekarzem o pomyśle morsowania przy okazji swoich badań okresowych. Ze względów bezpieczeństwa oraz stricte towarzyskich polecam także morsowanie i saunowanie w grupie znajomych. Jeśli mamy doświadczone osoby wokół siebie, warto skorzystać z ich rad.

Pierwsze sesje nie powinny być zbyt długie. W przypadku sauny zaleca się 2-3 cykle po 8-12 min. z odpoczynkiem podobnej długości pomiędzy nimi. Po wyjściu z sauny stosujemy schłodzenie zimną wodą. Odpoczynek powinien być relaksujący – najlepiej leżąc w ciszy i uzupełniając płyny.

 

Przygotowanie i umiar

Przy morsowaniu konieczna jest rozgrzewka (bieg truchtem, pajacyki, komandosy) – ok. 20 min. Chodzi o odpowiednie dotlenienie krwi i tkanek. Dobrym rozwiązaniem jest w miarę dynamiczne wejście do wody. Dla osób początkujących wystarcza na ogół głębokość do piersi z rękami nad głową. Pierwszy pobyt w lodowatej wodzie nie powinien być długi (1-5 min, w zależności od temperatury wody i indywidualnych możliwości). Od razu po wyjściu organizm może nie odczuwać chłodu, ale należy jak najszybciej się ubrać i ogrzać. Warto też zaopatrzyć się w gorący napój.

Jak wszystko w życiu, morsowanie i saunowanie należy robić z rozwagą i umiarem. Wraz z nabieraniem doświadczenia sami poznamy jaka częstotliwość i długości sesji są dla nas odpowiednie. W pierwszym roku dobrze jest korzystać z zabiegów raz w tygodniu. W najzimniejszych miesiącach specjaliści zalecają robić minimum 2-3 dni odpoczynku od morsowania.

 

Nie tylko dla ciała, ale też dla ducha

Dla mnie wart przywołania jest jeszcze jeden aspekt – formacyjny. W ramach niektórych naszych programów formacyjnych na Drodze Odważnych możemy spotkać ignacjańskie pojęcie “agere contra”, co oznacza działanie przeciwne do tego, co bym wolał. Przykładem jest choćby moje morsowanie, mimo że z natury byłem ciepłolubny. Jest to doskonały sposób na walkę z własnymi ograniczeniami. 

Dla kogoś, kto jeszcze nie próbował morsowania i ma obawy, jakie ja miałem początkowo, może to być świetna okazja do ćwiczenia postawy “agere contra”. Co więcej – tu szybko widać efekty. Jeśli zdołamy się przełamać, to niechęć szybko zmienia się w satysfakcję i zadowolenie. Długofalowym owocem będzie lepsze zdrowie i odporność, o które w obecnych czasach tak bardzo się troszczymy. 

Pisząc tekst, korzystałem z artykułu: “Morsowanie dla początkujących” z portalu akademiatriathlonu.pl oraz z wywiadu “Morsowanie: dla kogo i dlaczego zimna kąpiel jest dobra” przeprowadzonego przez Marka Matacza z prof. Ewą Ziemann dla portalu zdrowie.pap.pl.


You don`t have permission to comment here!