20
Śr, Sty
28 New Articles

Masz wolny czas i chęć na rekreacyjny wysiłek? Na rower jest raczej za zimno, a siłownie są akurat nieczynne. Naprzeciw wychodzi nam sport, którego początki sięgają za ocean. Jogging, czyli bieganie rekreacyjne, może być wysiłkiem całorocznym, nie wymaga wysokiego nakładu budżetowego i potrafi świetnie integrować, o ile biegniesz z kimś. Ten często wiązany z różnymi obawami wysiłek może skutecznie obniżyć poziom stresu czy pomóc w pozbyciu się bólu głowy.

Masz już spakowaną torbę, zjadłeś porządny obiad dwie godziny temu i od rana piłeś dużo wody. Po wejściu na salę ćwiczeń rozważasz, co powinno być początkiem Twojego wysiłku. „Może powinienem naśladować tego kulturystę, którego rozgrzewką jest używanie mniejszego ciężaru na maszynach? A może po prostu pobiegam trochę na bieżni i to będzie moja rozgrzewka?”.

Udało Ci się przełamać. Dałeś swojemu ciału solidną dawkę wysiłku. Co dalej? Chwile po zakończonym treningu to bardzo istotny czas w dbaniu o siebie. Warto zwrócić uwagę na kilka elementów.

Moja przygoda z triathlonem to pasmo możliwości przełamywania siebie, walki o wierność i uczenia się, że małymi krokami można wiele zwojować, nawet jeżeli ta pasja to jedynie dodatek do sfery rodzinnej i zawodowej.

Wyobraź sobie plątaninę kabli za swoim biurkiem z komputerem bądź telewizorem. Kiedy pociągniesz za jeden kabelek, który chcesz zabrać, ruszasz całą konstrukcję. Siedzący tryb życia, praca w nienaturalnych pozycjach oraz przeciążanie mięśni powoduje powstawanie bardzo podobnego zjawiska we włóknach mięśniowych.

Zupełnie jak wędrowiec przed wyprawą, do treningu musimy się odpowiednio przygotować. Gwałtowne podróżnicze zrywy bez uprzedniego sprawdzenia prognozy pogody, informacji na temat terenu, czy towarzyszącej dokoła fauny, skazane są zwykle na całkowitą porażkę. Analogicznie w treningu – potrzebujesz wykonać rekonesans: gdzie jesteś?, jaki jest Twój cel?, jakie będą etapy jego osiągania? Gdy będziesz już miał te informacje, pamiętaj o kilku istotnych elementach treningowych.

Kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem (hej!), lubiłem oglądać przygody Popeye'a, porywczego marynarza o szlachetnym i dobrym sercu. 

Więcej artykułów…