24
So, Paź
38 New Articles

Skąd Jezus czerpał inspiracje do swoich przypowieści o domu na skale, pasterzu, pracownikach winnicy, itd.? Trudno oprzeć się wrażeniu, że z własnego doświadczenia i własnej pracy. Czasy, w których żył, mocno sprzyjały wysiłkowi, który nie wymagał specjalnych ćwiczeń. Tryb życia był bardzo aktywny pod kątem fizycznym. Na tej podstawie przyglądamy się dziś naszym sportowym aktywnościom w czasach, które są zdecydowanie inne i patrzymy na ich cel lub jego brak.

Prowadził Piotr Podczaski.

Najlepsze efekty treningu mamy nie wtedy, gdy jest go dużo i np. raz w tygodniu, ale rozkładamy go na systematyczne mniejsze dawki. Jeśli dodatkowo umiemy pobudzać swoje serca w treningu, przypominać sobie dla kogo to robimy i że ćwiczymy z Braćmi, to trening będzie miał wpływ na pozostałe nasze punkty dnia.

Prowadzi Piotr Podczaski.

Skoro środa, to poranek wokół rozwoju fizycznego, a skoro rozwój fizyczny, to dziś zaczynamy od ćwiczenia.

Będziesz mógł sprawdzić czy w Twoim ciele w momencie oglądania tego filmu jest jakieś napięcie.

To będzie okazja do małej diagnozy, w której Piotr wydatnie Ci pomoże i opowie też czym skutkują napięcia i jak się wiążą z rozwojem duchowym.

Naturalnie usłyszysz też jak napięcia się pozbywać.

Poranek prowadził: Piotr Podczaski

Żyć lżej, spokojniej – przydałoby się? Zwykłe "wyluzuj" niekoniecznie pomoże. Nasz do bólu merytoryczny trener Piotr Podczaski dziś, jako zawodowy fizjoterapeuta, podejmuje wyzwanie, by pomóc Ci radzić sobie z sytuacjami, gdy się spinasz, bo przecież każdy czasami potrzebuje wyjąć korek i spuścić z siebie trochę powietrza.

Na boisku walczysz z przeciwnikiem, ale w codzienności najczęściej toczysz walkę z samym sobą... Czy Tobie też trudno zabrać się za trenowanie swojego ciała? To jest często kluczowa walka w ciągu dnia. Pamiętaj, że – tak jak na boisku – masz obok siebie Braci, którzy są gotowi pomóc Ci, byś się nie poddawał. Zapraszamy, podejmij decyzję i trenuj dziś z nami!

Prowadzi Mariusz Marcinkowski.

Facet, który o siebie dba, może się stereotypowo kojarzyć jako laluś i narcyz. Z drugiej strony jako mężczyźni chcielibyśmy prowadzić innych, a wręcz do tego jesteśmy powołani, ale trudno być dla innych przewodnikiem, gdy zaniedbujemy swoje ciało, jesteśmy niewyspani, leniwi i siłą rzeczy trudno nam przekraczać siebie.